Zaloguj się przez Facebooka! Zarejestruj się!

^Dietierichs

wow. Naprawdę wow. Po tytule nie spodziewałam się czegoś, co mnie zatrzyma na dłużej, a jednak miło się zaskoczyłam.
Fajne gry słów, fajnie pociągnięty temat przewodni.


I na nic najmądrzejsze cytaty o zakończonych rozdziałach, odstawionych na półkę książkach, o zamkniętych na klucz furtkach... Przeszłość przelewa się przez wyrzucone kartki, przez opuszczone bramy i dopada nas w każdym, najmniej chcianym momencie...
A echo, dźwięk, którego źródło ucichło, zawsze jest smutne, bo z wolna milknie.
Lubię Twoje klimaty.


Coraz piękniej piszesz swoje delikatne miłosne wyznania.
Chyba nie ma kobiety, która nie chciałaby być adresatką takich słów.
Nie dopytuję o szczegóły, bo czasem lepiej nie wiedzieć...


Przeszłość, teraźniejszość i przyszłość - niby w linearnej odsłonie, a tak do siebie nie przystające, przez to, co mieliśmy, co straciliśmy i za czym tęsknimy...

Najtrudniej mi w takich momentach grać zaimkami.


Ja jednak mam nadzieję, że nie wróci.

Początek bardzo dobry, co być może już nawet mnie nie dziwi.
Ten zachodni wiatr mi tu na wschodzie narobił za dużo niepotrzebnego tej jesieni ciepła. Ciekawie zrealizowany pomysł.


Piękna sceneria. Chciałoby się tam zawędrować.


Bardzo inspirująca wizja. Niesamowite połączenie barw.


Mimo całej tej chłodnej, brzydkiej scenerii, to lubię jesień i listopad. I nawet taki listopad, jak ten opisany w Twoich słowach.


Ile ukrytego smutku w tych jesiennych słowach. Bardzo mądrze poprowadzona metafora, bez nachalnej dosłowności.


czyni cuda
Wiersz w sam raz na kampanię, nawet w ciszy wyborczej mógłby być przemycony


oooo! To jest coś, co naprawdę bardzo mi się podoba. Nie wiem czy to motyw drabiny, czy kolorystyka, czy zawarty w tytule pracy temat, ale klimat tej pracy mnie przekonuje. Bardzo na tak.


niby nic, a jednak coś. Niby mało, a jednak wiele. Minimalizm, który wyraża coś niebywałego. Chętnie bym to widziała u siebie na ścianie. Porządny pejzaż.


zdjęcia jak karta do dodatku Dixit. Jestem urzeczona.


samotność we dwoje. Takie o, pierwsze skojarzenie.


kojarzy mi się z grą w starej nokii na łączenie rur Fajne, takie o


jest coś niepokojącego w tej fotografii... Ale to niepokojące coś właśnie mi się bardzo podoba.


To sceneria z typu tych, w których chce się przeżyć romantyczną chwilę. A potem przychodzi refleksja, że co najwyżej można pójśc tam samemu... Piękne.


Mgła zawsze niesie z sobą coś enigmatycznego. A jeśli uda się ją tak uchwycić na zdjęciu, to tym bardziej prowokuje to do refleksji. I ja, kiedy widzę takie scenerie, to myślę, że chciałabym towarzyszyć fotografowi w tej chwili. Siedzieć obok i wchłaniać ulotność chwili. Wchłaniać ulotność spostrzeżenia, że świat przecież bywa piękny.


dzieło chyba spełnia swoją rolę. Bo i iluzja i trans.


Miedzy tylko a aż zdaje się być taka ogromna przepaść, a z drugiej strony jakby sąsiadowały ze sobą. Urzekł mnie ten wiersz. Przeczytałam i raz, i drugi, i trzeci... Jak dobrze byłoby i łatwiej, gdyby wystarczyło tylko przyjść i powiedzieć...



w sumie dość realny scenariusz :D


jak i zawsze może być gorzej, tak i zawsze może być lepiej - taka dająca nadzieję i jej brak - zasada.

Ciekawy klimat słów.


ha ha ha ha a to dobre :D


Lubię taki klimat w wierszach. Bardzo przykuwający uwagę początek, pociągnął narrację do samego końca. Mi się podoba.


Dwa fragmenty, moim zdaniem, wyprowadzają ten wiersz, na wysokie (od)loty. Pierwszy to ten o krwawiącym sercu zostawiającym ślady, po których się dotrze do miejsca, w którym zgubiłeś siebie, a drugi to o siniakach, którymi pochwalisz się miastu.
Nie pierwszy raz mówię, że bardzo dobrze splatasz ze sobą słowa, niby w prosty sposób, ale wychodzi z tego coś, czego oczekuje się od dobrego wiersza.



1 2 3 4 5 6 ... 31 Następna strona
© 2001-2017 Grupa Onet.pl SA - digart.pl v.6
RSS Wszelkie materiały i wypowiedzi zamieszczone w serwisie należą do ich autorów. Grupa Onet.pl S.A. i zespół digart.pl nie odpowiadają za ich treść.
strona główna | regulamin | zasady korzystania | faq | załoga | RSS | reklama | kontakt